Home Indeks utworów

ZWIERZĘTA PDF Drukuj

 

 

BABIE LATO

(pająk)

Szukaj w dziale pory roku•pogoda•zjawiska atmosferyczne

 

 

BEZDOMNY SMOK

Szukaj w dziale bajki•krasnale•animacje

 

 

BEZDOMNY ŚLIMAK

Szukaj w dziale szyszki

 

 

CO SIĘ PODOBA JEŻOWI

 

Jestem sobie jeż,

całkiem mały jeż,

szukam w lesie pnia kaktusa,

bo mnie właśnie kaktus wzrusza...

Biegam wzdłuż i wszerz.

 

Wszystkie inne pnie

nie wzruszają mnie,

ale są gałęzie miłe,

które mają dużo szpilek,

chętnie widzę je.

 

Wśród owoców i

nasion znanych mi

najpiękniejsze są kasztany,

bo w łupince tej z kolcami

ich uroda tkwi.

 

 

CO TO JEST MECHANICZNY KOŃ

 

Mały źrebak spytał mamę

co szła wolno poprzez błonie:

“Mamo, czy ja gdy urosnę

będę mechanicznym koniem?”

 

Jego mama przez dzień cały

nie dawała odpowiedzi;

jak wygląda – myśli- źróbek

co w motorze na dnie siedzi.

 

Czy ma ogon, czy ma uszy

jak normalny z łąki rumak,

czy jest może kukłą z drzewa

tak jak konik na biegunach.

 

Czy smakuje mu benzyna

zamiast paszy tam w motorze?

“Nie, mój synek jest za duży,

do motoru wejść nie może”.

 

Gdy to wszystko obmyśliła

już odpowiedź ma dla syna;

“Lepiej koniem być na łące

lepszy owies niż benzyna.”

 

 

CYRKOWA REKLAMA

 

Najsłynniejszy

Słoń przyjeżdża do nas.

W naszym cyrku

będzie gościł wkrótce!

Już wynajął

autobus dla siebie,

bo nie mieści się

w żadnej taksówce!

 

Jego korpus

jest jak most na rzece!

Jak lodowa góra

jego głowa!

No a trąba

w drogim futerale

jest podobno

na prawdę jazzowa!

 

Zręczny przy tym,

bo ze swojej trąby

umie wyjąć,

jak magik z rękawa,

sto przedmiotów

z chińskiej porcelany,

byłby z tego

cały wielki stragan!

 

Jeszcze tylko

nam wypada dodać,

jak rozumne

z tego Słonia zwierzę:

linoskoczek

po słoniowej trąbie

może sobie

jeździć na rowerze!

Pedałuje

w dół albo i w górę,

bo Słoń trabę

ustawia wspaniale,

choć na grzbiecie

ma

w tym samym czasie

trzy tancerki

- wirujacy balet!

 

Lecz choć Słoń zna

tyle różnych sztuczek,

to się do nas

na naukę zgłosił:

jak na drugim

uniwersytecie

uzupełnić

swoje wiadomości.

 

Bo wiadomo

u nas wszystkie Słonie

praktykują

dłużej albo krócej.

Żadne zwierzę

nic na tym nie traci

kiedy wiele

myśli o nauce.

 

I dlatego,

wzorem mądrych Słoni

Najsłynniejszy

Słoń się zgłosił do nas.

Cyrk zaprasza

na nowa premierę

już za tydzień

Wielkie Święto Słonia!

 

 

CZARNA GŁOWA

 

Podnoszą rozwichrzone głowy

kudłate, złote chryzantemy,

a jedna głowa całkiem czarna

kryje się w złocie i zieleni.

 

Wyrosła czarna chryzantema,

gdy oglądamy ją z daleka...

Gdy podejdziemy bliżej - pudel

wyskoczy z grządki i zaszczeka.

 

 

DACHY

 

Wlazł Burek na budę

i łazi po dachu

i szczeka łańcuchem

i skacze

i szczeka...

A kiedy na chwilkę

przystanie na budzie,

to jakby psi pomnik

widzimy z daleka.

 

Czy nie dość

podwórka,

czy nie dość łańcucha?

Dlaczego na budę

nasz Burek się wspina?

Bo widzi:

kominiarz

pracuje na dachu,

więc on

na swym domku

też szuka komina!

 

 

DLACZEGO RYBA PŁYWA JAK RYBA?

(nauka pływania)

Szukaj w dziale nauka•szkoła•poznawanie świata

 

 

DWA KOTKI

Szukaj w dziale dwa kotki

 

 

DUMNY LEW

 

Jako lew jestem

dumny szalenie,

że robię tysiąc

sztuk na arenie

 

A jeszcze bardziej

w dumę obrastam,

gdy zwiedzam z cyrkiem

odległe miasta.

 

Byłem w Poznaniu,

nawet w Warszawie,

widziałem rzeczy

bardzo ciekawe...

 

Byłem w Krakowie,

Łodzi, Trójmieście,

byłem w Lublinie

i będę jeszcze!

 

Zwiedziłem Polskę

tam i z powrotem

autem, pociągiem

i samolotem.

 

Kiedy na podróż

miewałem chętkę,

zdarzyło mi się

płynąć okrętem

 

Bo wyjeżdżałem

aż za granicę!

- A gdzie nie byłeś jeszcze?

- W Afryce!

 

 

DZIWNE KURCZĄTKO

 

Patrzy kwoka

na swoje kurczątka:

 

dlaczego

jedno jest w kreski

choć wszystkie inne

są żółte,

ono ma brzuszek

niebieski?

Jeszcze spostrzegła

na skrzydełkach

dwie niebieski plamki.

 

“Tak – zagdakała -

teraz poznaję!

To kurcze

było z pisanki!”

 

 

FIOLETOWA

 

Powiedz mi mamo

czy krowa

może być

fioletowa?

 

- Może być

na obrazku

albo z plasteliny,

gdy ją namalujemy

albo ulepimy.

 

Nie odgadłaś mamo

chociaż to jest prawda:

moja krowa fioletowa

fiołków się najadła.

 

 

GĄSKI I KURKI

 

Na lisiej norze rosną kurki,

na norze Liska rosną gąski,

pewno je czasem nasz Lis zjada,

przecież apetyt ma niewąski

 

Wystarczy tylko kłapnąć paszczą,

pewno nasz lisek jest szczęśliwy...

A lis wystawił głowę z jamy:

- Zjadajcie sami żółte grzyby!

 

 

GDZIE WRÓBLE ZIMUJĄ

(na Dworcu Centralnym w Warszawie)

szukaj w dziale natura kontra technika

 

 

GNIAZDKO W MIEŚCIE

Szukaj w dziale skaczące lato

 

 

GOŁĘBI BAR

Szukaj w dziale jedzenie•smakołyki•potrawy

 

 

JERZY I JEŻ

Szukaj w dziale skaczące lato

 

 

JASKÓŁKI

 

Wiosną ważne dla jaskółek

jest takie pytanie:

jak rozwiązać kłopot z gniazdkiem,

jak zdobyć mieszkanie.

 

Pierwsza chce mieć gniazdko z gliny

pod dachem przy rynnie,

druga chce w urwistym brzegu

kopać gniazdko w glinie.

 

Trzecia w stajni ma swój domek

chce wybierać miejsce.

Gdzie lepiej? Radzą o tym

na telefonicznym drucie

i nie zgodziły się jeszcze.

 

 

JESIENNA MODA

 

Cieszy się wiewiórka

od samego rana

że jest teraz w lesie

najmodniej ubrana

 

I że swoją córkę

modnie ubrać może

bo rudzieją wszystkie

listki o tej porze

 

 

KŁOPOT

 

Cieniutki głosik,

ledwie go słychać...

To świetlik bzyka

do elektryka:

 

- Czy to pan mistrzu?

Czy to punkt napraw?

Zepsuła mi się

zielona lampka.

 

Od dawna mi już

świeciła gorzej,

teraz przestała...

Niech pan pomoże!

 

Elektryk

przyjrzał jej się

przez lupę:

- Nie,

nie mam części.

Nowych nie kupię.

 

Dostawa

może być

najwcześniejsza

aż w przyszłym roku

pod koniec czerwca.

 

 

KOCI KWIATEK

 

Śpiewała pszczoła

z kwiatka do kotków:

- Skosztujcie miodu

który jest w środku.

 

Wąchały kotki

kwiatek na spółkę

i mają noski

od pyłku żółte.

 

 

KOCI POCIĄG

 

Ruszają koty w brody dalekie,

Do Mysich Brodów, przez Mleczną Rzekę.

Włożyły buty i tworzą szyk,

By się po drodze nie zgubił nikt.

 

Dyszą w szeregu i sapią głośno,

przy kocich butach kółka im rosną...

Jeśli są kółka, to trzeba szyn,

by podróż szybciej przebiegła im.

 

Na kocich szynach koty w szeregu

pędza gęsiego albo kociego:

kocie przystanki, kocie perony,

kocia maszyna, kocie wagony,

a maszynistą w pociągu jest

Mruczysław Wielki – tych kotów herszt.

 

Śpieszą się bardzo, bo usłyszały,

Że Mysie Brody to kraj wspaniały,

gdzie od dziur mysich, których tu nie ma,

jak ser szwajcarski wygląda ziemia.

 

 

KROPELKI

(pająk)

Szukaj w dziale szyszki

 

 

KWIAT I MOTYL

Szukaj w dziale szyszki

 

 

LENIWY WELORYB

Szukaj w dziale morze

 

 

ŁAKOMA KOZA

Szukaj w dziale jedzenie•smakołyki•potrawy

 

 

MALEŃSTWO

 

Mama małego wieloryba

martwi się dzisiaj niesłychanie:

jej synek nie ma apetytu,

zostawił obiad i śniadanie.

 

Od dawna zresztą jadał mało,

jest jak chucherko wątły...lekki...

Więc aby złu zaradzić mama

posyła synka do apteki.

 

- Masz tu pieniądze, popłyń szybko,

lekarstwa, witaminy zamów.

Moje maleństwo! Ważysz tylko

siedem tysięcy kilogramów.

 

 

MAŁA GOSPODYNI

(ptactwo domowe i dzikie)

Szukaj w dziale makówka i wiatr

 

 

MIESZKANIE

 

Gdy jest zimno, to misiom

naprawdę spać chce się...

szukał niedźwiedź przed zimą

mieszkania po lesie.

 

Jest! Jest nowe mieszkanie,

wolne choć malutkie!

Pomogły mu sikorki

znaleźć ptasią  budkę.

 

Co z tego, że na wiosnę

budki ptakom służą?

Mieszkania jest za mało,

niedźwiedzia za dużo!

 

 

MRÓWCZA DROGA

Szukaj w dziale ogłoszenie

 

 

MRÓWKA

 

Wiatr na mrówkę

powiał z bliska,

źdźbło jej porwał

sprzed mrowiska.

 

Błądzi teraz

mrówka w lesie

lecz już nowy

ciężar niesie:

Igłę sosny!

- Ach ta belka

taka ciężka,

taka wielka.

 

Kto pomoże

jej nareszcie

znaleźć w lesie

mrówczą ścieżkę?

 

 

MRÓWKI NA SKRZYŻOWANIU

Szukaj w dziale ogłoszenie

 

 

NAJGROŹNIEJSZE ZWIERZĘTA

 

Jest las ogromny. Nad jezioro

prowadzi długa, kręta ścieżka.

Nie bójcie się w tym lesie lwa,

bo on na pewno tu nie mieszka.

 

Za to pod krzakiem mieszka tygrys,

co ma pluszowych zmartiwień wiele,

bo nie wie, czy go będzie szukał

ten, kto zapomniał go w niedzielę.

 

A kto z was zlęknie się zająca,

niech się odwróci uciekając,

wtedy zobaczy, że on w jedną,

a w drugą stronę zmyka zając.

 

Ale ostrzegał mnie leśniczy,

że nad jeziorem w lesie starym,

trzeba uważać, zwłaszcza w nocy,

bo bardzo groźne są...komary.

 

 

NIE NA KOŃSKI ROZUM

(są znaki drogowe)

Szukaj w dziale ruch drogowy•bezpieczeństwo na drodze

 

 

NIEDŹWIEDZIE

Szukaj w dziale kolorowy śnieg

 

 

NIEMECHANICZNY KOŃ

 

Jestem koniem, starym koniem,

gdy zaczynam swa opowieść

i z niejednej już stodoły

jadłem siano, albo owies.

 

Kiedy byłem młody – z radia,

które pasterz wziął na błonie,

dowiedziałem się, że przyszłość

jest przed mechanicznym koniem.

 

Kto to jest? Czy to perszeron?

Czy wytworny z niego rumak?

Czy jest może kukłą z drzewa,

tak jak konik na biegunach?

 

Popatrzyłem w lustrze źródła

na swój ogon, na swa postać:

Nic mi nie brak - pomyślałem,

mogę takim koniem zostać!

 

II

Jak być mechanicznym koniem,

To - na koński rozum - proste:

skoro konie mechaniczne

oznaczają w świecie postęp.

 

Skoro wszystkie ich zalety

są w tej chwili w wielkiej cenie,

aby takim koniem zostać

muszę zdobyć wykształcenie!

 

W końskiej szkole się nauczę

ciągnąć furę, orać ziemię

aby sobie w życiu radzić

ze swym końskim przeznaczeniem

 

Chce się uczyć czytać...liczyć...

i gdy znowu wrócę w teren

będę koniem mechanicznym:

mechanikiem - inżynierem!

 

 

III

Oto lekcja w końskiej szkole:

Pan woźnica wykładowca

Uczył mnie jak zapracować

na codzienną porcję owsa.

 

“Musisz poznać, mój źrebaku

wszystkie tajne zawołania,

co są wymyślone po to,

by zrozumiał koń furmana...

 

Wio! – to znaczy idź do przodu,

Hetta! – w prawo, wiśta - w lewo,

prr! - zatrzymaj się natychmiast,

by w rów nie wpaść lub na drzewo!”

 

Zrozumiałem zawołania

w rekordowo krótkim czasie

i w ten sposób z odznaczeniem

ukończyłem ósma klasę.

 

IV

Ze świadectwem szkolnym w ręku

koń zyskuje na powadze:

już nie muszą mnie prowadzić,

bo do fury sam przyłażę.

 

Mimo ukończenia szkoły

dalej ze mnie koń zwyczajny,

ze zmartwienia się zwierzyłem,

gdy gospodarz wszedł do stajni.

 

- A czym chcesz być? – Mechanikiem!

W świat wyruszę z tą nadzieją!

- Tam ci mechaniczne konie

z końskiej głowy wywietrzeją!

 

- Mechaniczny koń to postęp!

- Ano postęp sobie cenię,

rzekł gospodarz i pozwolił

ruszyć w świat po wykształcenie.

 

 

O ZAJĄCZKU

 

Zmęczony, chciałem

siąść na tym pniaku,

co stał pod lasem

w pobliżu krzaków.

 

Lecz nim doszedłem

do łąki końca

słupek się nagle

zmienił w zająca.

 

Skoczył do lasu

za brzozy białe,

ja

ze zdumienia

sam osłupiałem.

 

 

OSTATNI WIELORYB

Szukaj w dziale morze

 

 

OŚLA UCZTA

 

Przysmakiem

dla osłów

są kwitnące osty,

stąd wypływa

wniosek

niesłychanie prosty:

 

Jeżeli przyjemność

zrobić osłom chcecie,

przynieście im

ostów w ogromnym

bukiecie.

- Jedzcie

kłapouchy!

- Już osły zjadają

bukiety przy żłobach.

 

I jeszcze ozdobią

swe ośle mieszkanie,

jeśli trochę kwiatów

po uczcie zostanie.

 

 

PAJĄK I JEGO WYNALAZEK

Szukaj w dziale skaczące lato

 

 

PAJĘCZY NAMIOT

 

Pająk zbudował

namiot z pajęczyn,

co lśnią na słońcu

barwami tęczy.

 

Kiedy deszcz spadnie

pamiętaj o nim:

spróbuj się pod tym

namiotem schronić!

 

 

PASTERZ

(pasikonik)

Szukaj w dziale skaczące lato

 

 

PASZPORT DLA BOCIANA

 

Bocian jest już do Egiptu

odlecieć gotowy,

musi tylko dostać paszport

w biurze paszportowym

 

Gdy ktoś z biura go zapytał

czemu w podróż rwie się,

bocian na to, że mu zimno,

że już blisko jesień...

 

Ma więc powód do wyjazdu

rodzina bociania,

dali mu więc na papierach

te oto pytania:

 

Kto chce jechać za granicę?

Imię i nazwisko?

Kiedy? Do jakiego kraju?

Daleko, czy blisko?

 

Czy wyjechać chce pociągiem?

Statkiem? Samolotem?

I czy dosyć ma pieniędzy

na podróż z powrotem?

 

Czy sam jedzie, czy z rodziną?

Czy ma znajomości?

Czy kraj, w którym być zamierza

zechce go ugościć?

 

Bocian wszystko już załatwił,

manatki pakuje.

Rusza z żoną i synami,

dołączył się wujek.

 

Kiedy tylko będzie wiosna,

powrócą czym prędzej,

na powrotną podróż dla nich

nie trzeba pieniędzy

 

Jeśli do nich w czasie zimy

zatęsknicie wszyscy,

to bociany obiecały,

że wam przyślą listy.

 

 

pies na spacerze

Szukaj w dziale pies na spacerze

 

 

PODWÓJNY DOM

 

Dwie rodziny zamieszkują razem

ogromne bocianie gniazdo:

bociany mieszkają na górze,

a w ścianie

dla wróbli

miejsce się znalazło.

 

Bocianowa

bocianięta chowa,

młodych wróbli

też jest pełno

w małej jamie,

którą grzeją bociany od góry

swoim ciepłem

jak centralne ogrzewanie!

 

 

POMYŁKA

(pszczoła)

Szukaj w dziale szyszki

 

 

PROGRAM TRZECI

(bocianie gniazdo na słupie elektrycznym)

Szukaj w dziale natura kontra technika

 

 

PRZESĄD

 

Jako kocur protestuję

bo znieść tego już nie mogę!

Przesąd mówi o kłopotach,

kiedy kot przebiegnie drogę.

 

Komu mamy przynieść pecha

ja i moi kuzynowie?!

to nam przebieganie drogi

nadwyręża kocie zdrowie.

 

Nieraz mi pędzące auta

narobiły sporo strachu,

bo tak nagle nadjeżdżały

jak ten śnieg, co spada z dachów.

 

Więc dla wszystkich pieszych kotów,

dla swych braci kurs ogłaszam

jak, szanując kocie nerwy,

przez ulice iść po pasach.

 

Będą świetni wykładowcy:

policjanci, instruktorzy...

Przed kotami drogowymi

tajna wiedza się otworzy!

 

Koty z przedmieść i podwórek

przybywajcie dziś na lekcję!

W czasie kursu was na dachach

i na płotach widzieć nie chcę!

 

Chrońmy swoje kocie skóry,

co cenniejsze są niż złoto

bowiem przebieganie drogi

nieszczęście przynosi kotom.

 

 

PRZYBRANA MAMA

 

Nad sadzawką

idzie kwoka z pisklętami:

żółte dziobki,

żółte nóżki

i brzuszki,

czy kura prowadzi gęsięta,

czy może małe kaczuszki.

 

W jaki sposób

je można rozróżnić,

nie bardzo w tej chwili pamiętam...

Ale jeśli

krocza za kwoką,

może to są

takie dziwne

kurczęta?

 

Po chwili

pływają po wodzie

małe żółciutkie wyspy.

Kura krzyczy

na nie z brzegu,

aby zwody wyszły:

- Ko! Ko! Ko!

- Wracamy do domu!

- Ko! Ko! Ko!

Bezpieczną drogą!

A przy kwoce:

- Ko! Ko! Ko!

Nie ma nikogo.

 

 

PRZYMROZEK

(koń na mrozie)

Szukaj w dziale pory roku•pogoda•zjawiska atmosferyczne

 

 

POSZŁY RYBY DO KĄPIELI

 

Płyną ryby w górę rzeki

na wędrowne wczasy

bo nastały dla nich w rzekach

bardzo ciężkie czasy.

 

Pofabryczna brudna woda

całkiem im obrzydła:

iść by chciały do kąpieli

choć nie mają mydła.

 

Gdy się znajdą na wycieczce

w wodzie górskiej jasnej

oddychają co sił w skrzelach,

myją grzbiety piaskiem.

 

Długo potem sobie chwalą

czystą górską rzekę :

- Tu nam dobrze, a nie w wodzie

zabrudzonej ściekiem.

 

 

PROTEST

(pszczoły i lipa )

Szukaj w dziale przyroda

 

 

PRZEMIANA

(zając)

Szukaj w dziale makówka i wiatr

 

 

PTASIA ANKIETA

(nowoczesna szkoła dla ptaków - satyra na edukację)

Szukaj w dziale nauka•szkoła•poznawanie świata

 

 

PTASIA KAMIENICA

 

Najweselszemu wśród stolarzy

raz taki pomysł wpadł do głowy,

by ptakom, zamiast kilku budek,

zbudować dom wielopiętrowy.

 

I wkrótce zrobił wielką szafę,

a w niej przegródki i otwory,

chyba ze dwieście ptasich rodzin

może tam mieszkać od tej pory.

 

Jak wciągnąć ptasi gmach na drzewo?

- Znów stolarz zabrał się do pracy,

windował dom na olchę w parku,

a pomagali mu strażacy.

 

Pamiętaj, masz ten park odwiedzić,

gdy będziesz kiedyś w naszym mieście,

bo tak rozśpiewanego drzewa

nie było dotąd nigdy jeszcze!

 

 

PUSTYNIA

(wielbłąd na łące pąd miastem)

Szukaj w dziale bajki•krasnale•animacje

 

 

SIŁACZKA

 

Kto silniejszy: ty czy mrówka?

Właśnie mrówka. Nie inaczej.

Jeśli ktoś ma siłę mrówki

to ogromnym jest siłaczem.

 

Gdyby mrówka była duża

tak jak ty - możesz być pewien –

podniosłaby dom piętrowy

a w tym domku jeszcze ciebie.

 

 

SKARB

 

Ile się taki

pająk namęczy

nim złapie w siatkę

kawałek tęczy...

 

Najpierw tka długo,

kiedy sieć utka,

martwi się, że jest

bardzo malutka.

 

Potem jak rybak

czuwa przy sieci,

czy do niej jakiś

komar nie wleci.

 

Przez noc do rana

nałapie wiele

przejrzystej rosy

białych kropelek.

 

Przy pierwszych słońca

promieniach złotych

błyszczą kropelki

niby klejnoty.

 

Lecz pająk skarbów

sobie nie ceni:

na jedną muchę

by je zamieniał.

 

 

SKOWRONEK

Szukaj w dziale skaczące lato

 

 

SŁODKIE ZMARTWIENIE

 

Mama - wiewiórka martwi się bardzo,

nie wie, co się z jej córeczką stanie,

bo wiewiórczątko zjadło skorupkę

razem z orzechem jedząc śniadanie.

 

Za chwilę brzuszek zacznie ją boleć,

ciężka choroba mamę przeraża,

więc wiewiórczątko leży w łóżeczku,

mama sprowadza do niej lekarza.

 

Doktor ją zbadał, spytał, czy boli?

Nie boli? Badać zaczął od nowa.

“Nie ma obawy – powiedział mamie

- skorupka była czekoladowa”.

 

 

SPADOCHRON

(wiewiórka)

Szukaj w dziale makówka i wiatr

 

 

SPOKOJNY DOM

 

Chyba każdy lubi w zimie

ciepłą, szczelną chatę:

bardzo dobrze rybom w stawie

pod lodowym dachem.

 

Wiatr choć byłby bardzo ostry,

falą ich nie straszy

i nie połkną grudek śniegu

zamiast białej kaszy.

 

Mróz, gdy rybom chciał dokuczyć

i do wody wskoczyć,

o lód nabił sobie guza

i ma teraz dosyć.

 

Staw pod lodem tak wygląda,

jak zamknięte okno:

nie pomoczy deszcz ryb w stawie

im i tak dość mokro.

 

Co nad stawem ciekawego,

pod lasem, na drodze,

oglądają spoza szyby

jak w telewizorze.

 

Szklany ekran mają szerszy

niż największe kino,

więc pod lodem z ciekawości

aż do brzegu płyną.

 

Kiedy na wycieczkę zimą

za miasto jedziecie,

ryby także

płyną sobie do przerębli

na świeże powietrze.

 

 

SPRYTNY ZAJĄC

Szukaj w dziale szyszki

 

 

STARE GNIAZDKO

 

Jesienny wiatr potrącił gniazdko,

sfrunęło z drzewa na podwórze,

że można w gniazdku jajka złożyć

z przejęciem kura gdacze kurze.

 

Gdy uleciały z gniazdka ptaki,

co wychowały się na drzewie,

teraz stęskniła się kołyska

za ptasim ciepłem i za śpiewem

 

 

SUSEŁ

 

Choć jeszcze wcale nie było późno,

suseł jesienią w swej norce usnął.

 

Spać miał niedługo

koło godziny,

jeszcze wieczorem

miał pisać list,

za dzień obchodzić

miał imieniny

i prosił gości,

by chcieli przyjść.

 

Pukają goście do susła drzwi –

nikt nie otwiera, bo suseł śpi.

Wrócili goście za kilka dni

- nikt nie otwiera, bo suseł śpi.

 

Tak minął miesiąc i dwa i trzy,

jesień i zima, a suseł... śpi.

 

Zbudził się wiosną, ruszył do sklepu,

z głodu na nogach się słaniał.

Po drodze mruczał: “Głowa mnie boli,

to pewno z niewyspania”.

 

 

SUPEŁ

 

Pewien Flaming spostrzegł Węża

Co zza drzewa się wywija:

- Co to jest

za stworzenie?

Ni to ptak, ni to zwierzę!

Wygląda

tak jak moja szyja!

 

Wtedy zadrżała trochę ziemia,

bo z drugiej strony Słoń nadciągnął:

- To coś podobne jest

do nosa!

Porównajcie go

z moją trąbą.

 

- Wy nic nie wiecie! - zasyczał Wąż.

Mogę, mieć innych kształtów wiele!

Zwinął się zaraz

na kształt muszli,

a potem związał się w supełek.

 

 

SZCZOTECZKA PANA SŁONIA

 

Cieszył się

z pięknych zębów Słoń,

że to ozdoba,

że to broń,

że na ząb wziąłby

w potrzebie

i samego Lwa,

więc bardziej cenił

zęby dwa

od własnej trąby.

 

Lecz go zmartwiła

pewna myśl:

- Czym swoje

wielkie zęby myć,

by nie bolały?

 

Gdyby się zepsuł

taki ząb,

nie starczyłoby

chyba plomb

na całym świecie.

 

Kiedy rozbolą

wielkie siekacze

słoń, choć jest duży,

też się rozpłacze.

 

Spuchnięta trąbę,

szczęki i gardło

kto by owinął

mu w prześcieradło?

 

Tak, tak.

Słoń zmartwił się

Troszeczkę.

- Gdzie można kupić

dla słonia szczoteczkę.

Lecz wkrótce ruszył

słoniową głową:

- Mogę myć zęby

szczotką ryżową.

 

 

ŚLIMACZY WÓZEK

 

Naradzała się z Ślimakiem

pani Ślimakowa,

które z nich

do swojej muszli

ślimaczątko schowa.

 

Lecz by mieszkać z rodzicami

synek był za wielki,

więc mu przyprawili

kółka do małej muszelki.

 

Teraz małe ślimaczątko

w własnym kącie mieszka;

w odwróconej muszli w wózku

na małych kółeczkach

 

A rodzice Ślimakowie

wolno kroczą za nim,

popychają go na spacer

własnymi różkami.

 

 

ŚNIADANIOWA TARCZA

(wróble i słonecznik)

Szukaj w dziale jedzenie•smakołyki•potrawy

 

 

ŚNIEGOWY KOT

Szukaj w dziale kolorowy śnieg

 

 

ŚWIETLIKI

 

Chodźcie tej nocy

do lasu z nami

zobaczcie światła

między drzewami.

 

Bo tam świecące

małe robaczki

noszą ze sobą

zielone gwiazdki.

 

 

TAKI SOBIE PIES

 

Czarne kudły, białe plamy,

ogon w białe łaty.

Czy to uszu klapy dwie,

czy to pysk kłapciaty?

 

Cztery krótkie łapy ma,

każda winna stronę,

na dywanie kłąb zwinięty,

nakrył się ogonem.

 

Błyszczą oczy, błyszczą kły,

idzie ktoś z daleka.

Czy to uszy skaczą wzwyż,

czy to ogon szczeka?

 

Czy to warczą łaty grzbietu,

Tańczą uszy klapy.

Krótkie nogi, długie skoki,

szczekające łapy.

 

Hau, hau, hałas, warkot, ruch,

Dzwoni ktoś u wejścia,

Dla tych uszu, łat i łap

brak w mieszkaniu miejsca.

 

 

TRZMIEL

Szukaj w dziale skaczące lato

 

 

UCIECZKA

 

Z tej stodoły

uciekają

głodne myszy,

a są biedne:

kto ziarenek

im pożyczy?

 

Bieda

ruszyć im

w nieznane

teraz każe,

bo stodoła

została

garażem.

 

Nie ma zboża

już nie grożą

mysie szkody,

więc co mają

myszy zjadać?

Samochody?

 

 

UCZTA

(sikorka i oset)

Szukaj w dziale przyroda

 

 

UWAGA! SŁOŃ!

Szukaj w dziale uwaga! słoń!

 

 

UWAŻAJ, BOĆKU!

 

-Niebezpiecznie na tym słupie!

Przeniesiemy ci gniazdo, bocianie!

Na to bocian: - Ja chciałbym także

mieć oświetlone mieszkanie.

 

 

WCZASY

 

Spacerując łąką,

buszując nad stawem,

bardzo trudno spotkać latem

opaloną żabę.

 

Dopiero, gdy jesień

na dobre się zacznie,

żaby na leżakach liści

często leżą plackiem

 

Rechotają wtedy

i kumkają z dala:

- Już bociany odleciały,

można się opalać!

 

 

WRONA

 

Jest piosenkarką

przesławna wrona,

w muzycznej szkole

niedouczona,

jej głos ma liczne

wrodzone wady,

ale ją znają

wszystkie estrady!

 

Na całym świecie

jej liczne wrzaski

zyskują sławę

tudzież oklaski.

I chociaż w szkole

w ostatniej klasie

dwój kilka dało

jej grono ptasie,

dziś w modnym rytmie

śpiewa ptaszysko

zyskując sławę

i stanowisko.

 

 

ZABAWA W CHOWANEGO

 

Bawił się z myszką

słoń w chowanego:

nie skrył się przed nią

za dom, za drzewo.

 

Nie skrył się nawet

za wzgórze małe,

stąd też wystawał

słonia kawałek.

 

Mysz widząc słonia

mięsistą górę

uciekła przed nim,

gdzie?

W mysią dziurę!

 

Wiec słoń nie może

znaleźć nikogo,

bo ową dziurę

przystąpił nogą.

 

I teraz wszystkie

zwierzęta słyszą,

że słoń zabawy

nie wygrał z myszą!

 

 

ZAKOCHANY SŁOŃ

 

Zbierał Słoń

Słoneczniki,

dla Słoniowej –

własnej żony,

dla której

dawno stracił głowę.

 

- Ach jakie piękne,

proszę, proszę!

Pociągnął trąbą

czyli nosem.

 

Słonecznik

głowę ma

okrągłą,

Słoń

stracił głowę

razem z trąbą.

 

A że ją stracił

tak na niby,

bez głowy

bardzo był

szczęśliwy.

 

- Gdy jej przyniosę

słoneczniki

pewno

ucieszy się

wybrana,

bo będzie miała

dużo kwiatów,

bukiet

wielkości

kopy siana!

 

Więc owinął

trąbą

naręcze,

bo słonie

nic nie noszą

w ręce.

 

Z daleka woła:

miła patrz,

co dzisiaj ci przynoszę!

A Słoniowa się śmieje:

- Kwiatki dla mnie masz?

- Jak można

mieć je

w nosie?!

 

 

ZAMIAST RADIA

(gniazdko w lesie)

Szukaj w dziale przyroda

 

 

ZMARTWIENIE

 

Ojciec słonia grał na trąbie w orkiestrze,

dziadek także był trąbą w orkiestrze,

a nasz słonik, czy to nie ma talentu,

czy mu się  ćwiczyć muzyki nie chce?

 

Dość, że często fałszuje na trąbie,

myli tempo, przyspiesza znienacka.

Nie chcą go już w zespole cyrkowcy,

ani żadna orkiestra strażacka.

 

Ojciec słonia zmartwił się bardzo,

pyta krewnych “Co o tym powiecie,

gdy nasz synek odsprzeda swą trąbę

i spróbuje

grać na klarnecie?”

 

 

ZMARTWIONY WĄŻ

 

Gdy wąż snuł się

w wężowisku z lian

zakrętami

tuż za własną drogą,

pewna małpa

powiedziała,

że wąż to jest

nie żadne zwierzę,

ale cudzy

zagubiony ogon.

 

Zmartwił się wąż:

- Może to prawda?

Nagle zobaczył

w dżungli słonia:

- Jakie ogromne

jest to zwierzę

i to o dwóch

ogonach!

 

Jeżeli trafia się stworzenie,

które nie jeden ogon ma,

to czy ja jestem ogonem

numer jeden

czy dwa?

 

Czy ja odnajdę

kiedyś zwierze,

do którego

być może

należę,

czy to jest tylko plotka?

Czy swojej głowy

tułowia i nóg

nigdy nie spotkam?

 

Raz wątpi w plotkę,

raz w nią wierzy

i szuka

całej swojej reszty,

bo się do bajki skłania...

Aż się wykręcił

wężowym ruchem

w ogromny

znak zapytania!

 

 

ŻÓŁW

 

Patrzy żółw do kalendarza

dzień po dniu,

raz po raz.

Czy nie warto się pospieszyć?

"Nie, mam czas."

 

Może warto ruszyć w podróż,

żyć wśród zwierząt,

poznać świat.

"Może warto - żółw pomyślał -

lecz poczekam parę lat."

 

Może trzeba by dla zdrowia

poznać sporty, ćwiczyć bieg,

może trzeba by popłynąć

z brzegu aż na drugi brzeg.

 

Patrzy żółw do kalendarza,

rok już minął,

potem dwa,

żółwie żyją przez lat dwieście,

każdy dużo czasu ma.

 

Tak minęło lat pięćdziesiąt,

żółw zapomniał,

gdzie miał iść,

teraz żal mu tego czasu

i nie robi dalej nic.

 

Działy pokrewne tematycznie:

kolorowy śnieg

makówka i wiatr

ogłoszenie

przyroda

pies na spacerze

skaczące lato

szyszki