Home Wiersze dla dzieci PUBLIKOWANE W KSIĄŻKACH

SZYSZKI PDF Drukuj

 

 

SZKLANE LISTKI

 

Wiem, że z każdego

zielonego pąka

wiosną wywija się listek.

 

Teraz po deszczu

widzę:

gałązka

ma pączki przeźroczyste.

 

Popatrzę na tę gałązkę,

gdy jutro rano wstanę.

Na pewno ze szklanych pąków

listki rozwiną się szklane.

 

 

POMYŁKA

 

Do pokoju Małej Kasi

przyfrunęła pszczoła.

i do ula nie chce wracać,

krąży dookoła.

 

Za oknami rośnie w sadzie

kwiatów pod dostatkiem,

ale pszczółka myśli pewnie,

że Kasia jest kwiatkiem.

 

 

SPRYTNY ZAJĄC

 

Wiosną zające są chude,

nie było jedzenia w zimie:

tylko jeden

skrył się w magazynie,

i zjadł trzy beczki

kiszonej kapusty,

więc choć teraz

jest całkiem tłusty,

ma wyraźnie

skwaszona minę.

 

 

SPADOCHRONIARZE

 

Wyrósł dmuchawiec

w zielonej trawie

i teraz o wietrze marzy.

 

Ba ma nasionka

w puchowej kuli:

stu chyba spadochroniarzy.

 

Gdy nie ma wiatru

spadochroniarzom

czas się w łodyżce dłuży...

 

Tylko dmuchnijcie,

a zobaczycie,

jak chętni są do podróży.

 

 

KROPELKI

 

Pająk nastawił

pajęczą sieć.

Nocą do sieci

wpadł srebrny deszcz.

 

Na każdej nitce

kropelki trzy.

Słońce na kroplach

tęczowo lśni.

 

Pająk się zbudził,

pić mu się chce,

więc połknął deszczu

kropelki dwie.

 

 

KWIAT I MOTYL

 

Kwiat i motyl

są do siebie

tak podobne,

jakby były to

motyle dwa.

 

Nie wiadomo,

czy to motyl

rośnie z ziemi,

czy to może

kwiat skrzydełka ma.

 

Czasem wiatr

poruszy płatkami

jakby kwiaty

były skrzydlate.

 

Czasem motyl

siądzie nieruchomo.

I kto pozna,

że to nie kwiatek?

 

 

BEZDOMNY ŚLIMAK

 

Pewien roztargniony ślimak

tak się spieszył do poziomek,

że zostawił przy ścieżce muszelkę -

swój własny domek.

 

Prędko wszystkie pozjadał poziomki,

bo łakomczuch z niego wielki,

ale teraz nie wie, gdzie jest domek,

chce wrócić do muszelki.

 

Znalazł jedną i drugą i trzecią,

ale wszystkie były za małe,

więc musi teraz mieszkać

w pudełku od zapałek.

 

 

SZYSZKI

 

Nieraz błądzę po lesie,

aż wiatr uszu mi natrze,

zanim taniec wiewiórki

nad leszczyną zobaczę.

 

Jagodowa wędrówka

dzbanek noszę ze sobą,

lubię usnąć w namiocie,

choćby z szyszką pod głową...

 

Podpatruję, gdzie echo

podchwycony głos niesie.

Biorę szyszkę do domu

na pamiątkę po lesie.

 

 

KOLOROWE PIŁKI

 

Zimą śpią kolorowe piłki

albo myślą o takiej chwili,

kiedy zaświeci słońce

i będziemy się nimi bawili.

 

Na półce,

w szafie

albo w szufladzie

czas im powoli się wlecze,

a niektóre się martwią,

że z nich

wypuszczono powietrze.

 

A latem

piłki są wesołe,

wędrują do lasu,

nad rzekę,

do ogrodu,

na boisko za szkołę.

 

Lubią z górki uciekać

albo kąpać się z nami w jeziorze,

a najbardziej cieszą się wtedy,

gdy bierzemy je ze sobą

nad morze.

 

 

ZAKOPIAŃSKA CHMURKA

 

Zakopiańska chmurka

za szczyt się schowała

i udaje, że jest

bardzo, bardzo, mała.

 

Cieszą się ze słońca

wszyscy w okolicy,

a ona za górą

krople deszczu liczy.

 

Wyskakuje, gdy nikt

nie ma parasola,

moczy deszczem miasto

i lasy i pola.

 

I znowu się chowa,

jest mała i miła,

cieszy się że wszystkim

strachu narobiła.

 

 

W KAPELUSZU

 

Strach na wróble całe lato

stał w ogromnym kapeluszu,

nikt ciekawy nie zobaczył

jego oczu ani uszu.

 

I choć było mu gorąco

na upale stać lipcowym,

nie zdejmował kapelusza,

bo zabrakło pod nim głowy.

 

 

Działy pokrewne tematyczne:

bajki•krasnale•animacje

gry•zabawy•sport•rekreacja

makówka i wiatr

pory roku•pogoda•zjawiska atmosferyczne

przyroda

skaczące lato

wędrówka

zwierzęta